Sciek wsrod surfinii

Posted by Admin on Lut 1, 2010 in Kategoria główna |

Wyrzucając białe pióropusze wody, mała, pomarańczowa łódź przecinała granatowe Morze Karaibskie. Kilkunastu pasażerów ogłuszonych hukiem silników i przytłumionych gorącem, obserwowało skaliste, porośnięte kaktusami wyspy należące do wenezuelskich Dependencji Federalnych. I tylko na bladoniebieskim niebie krążyły leniwie czarne, sępio podobne stworzenia. Tak rozpoczynała się nasza, karaibska wyprawa.

Bezlitosne słonce już po kilkudziesięciu minutach zamieniło skórę białych przybyszów w czerwoną ranę, która jeszcze długo będzie się jątrzyła, czyniąc niemal niemożliwym wykonywanie najprostszych czynności.

Isla Margarita - Playa el AguaKilkanaście godzin później Biało- różowych powita wschód słońca w portowym Punta de Piedras na Isla Margarita. Potargują się z taksówkarzami, aby jak najtaniej dojechać do oddalonej o pięćdziesiąt kilometrów Playa el Agua, a po pewnym czasie zamieszkają na bocznej uliczce otoczonej fioletem kwitnących surfini i palmami grożącymi ewentualnym trafieniem kokosem. Środkiem uliczki zaś, płynąc będzie strumyczek, który napełni nozdrza Biało- różowych wonią fekaliów pochodzących z pobliskiego hotelu.

Nieopodal wonnej uliczki znajdować się będzie plaża. Na niej zaś, turyści, palmy, pelikany wypatrujące posiłku, handlarze koralików, którzy oferować będą również yerbe oraz „najczystsza na świecie kokainę po najniższych cenach”.

Czasem ktoś pogra w siatkówkę, posurfuje wśród fal Morza Karaibskiego, kto inny pobije się w ramach wenezuelsko- kolumbijskiej konkurencji na rynku narkotyków, kiedy indziej sympatyczny handlarz każący się nazywać Criminal Carlos, będzie usiłował wmówić jednemu z Biało- różowych, iż bez pamiątki nie może wyjechać, a czasem nie będzie działo sie kompletnie nic.

Z czasem Biało- różowi staną się chwilowo brązowi. Niestety już po kilku prysznicach, pozostawią swoją nową skórę o pięknej latynoskiej barwie na pastwę niecierpliwych palców chętnych oskubać każdy fragment łuszczącego się ciała.

I nie pomoże Pentanol, o nie! Piękny kolor zostanie bezpowrotnie stracony.

I tak leniwie upłynął dni. W końcu przyjdzie sie Biało- różowym znowu spakować i na dobre pożegnać z Morzem Karaibskim.

PiK

Tagi: , , , , ,

3 komentarze

  • krysia napisał(a):

    Hola,
    widać, że dostępność internetu tam powszechna; oby tak też było w dalszej drodze bo zapotrzebowanie na info duże
    hasta

  • Tasss napisał(a):

    Chłapaki napiszcie coś o swoich flip flopach 🙂

  • Pablo napisał(a):

    Hey amigo,

    Como estas? are you fine? Kuba told me que estas enjoying en Latinoamerica, How es that?
    Estas in Venezuela no? I hope tu are living momentos increibles, with gente latina, ellos are very nice. Yo estoy now in München, doing una Practica in una empresa. I will go a Varsovia a visitar to equipo Polaco, no sé cuando, but antes de Verano.
    Well, I send you un abrazo y mucha suerte en tu aventura latinoamericana.

    Pablo

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.

Copyright © 2017 America Latina All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.4.4.1 theme from BuyNowShop.com.