Samaipata

Posted by Admin on Kwi 27, 2011 in Kategoria główna |

Oddalajac sie od Santa Cruz, w ktorym, przynajmniej wedlog przewodnika, nic niezwykle ciekawego nie ma, obralismy kierunek na polozona nieopodal Samaipata.

Osada liczaca niecale dziesiec tysiecy mieszkancow stala sie w ostatnich latach obiektem przez Samaipataturystow pozadanym. Stalo sie tak dzieki bliskosci wioski do preinkaskiego el Fuerte, parku narodowego Amboró oraz el Nido de los Condores – czyli, trekkingu, u ktorego zwienczenia dociera sie do jednego z najlepszych w Ameryce Poludniowej miejsc, z ktorego mozna podziwiac kondory. Podroznikow przyciagaja takze: la Pajcha, czyli trzy malownicze wodospady, w wodach ktorych mozna wziac rzeski prysznic, oraz szlak Ernesto „Che” Guevary.

To wlasnie w tych okolicach wedrowal i zakonczyl swoj zywot slawny argentynski rewolucjonista. W lezacej nieopodal Samaipaty Vallegrande zostalo wystawione na widok publiczny truchlo ikony wspolczesnej pop- kultury. Boliwia Guevare zatlukla i Boliwa Guevare obecnie czci. Stworzono zatem na podstawie zapiskow z dziennika Ernesto caly szlak, u ktorego celu zbudowano muzeum „Che”.

Tym samym Samaipata stala sie celem dla wielu turystow, z ktorych, jak sie zdaje, cale miasteczko sie utrzymuje.

Lezy ono na granicy dwoch swiatow. Od strony polnocnej to Amazonia, od poludnia zas, siega tu Cordiliera Oriental, ktora miejscowi zwa „lokciem And”. Skad ta nazwa sie wziela, nietrodno zgadnac po zerknieciu na mape fizyczna Boliwii. Mamy wiec tu do czynienia ze zderzeniem sie rownikowych lasow z andyjskimi halami porosnietymi gdzie niegdzie nawet przez kaktusy. Ow styk, szczegolnie dostrzegalny jest na trasie treku do el Nido de los Condores, gdzie po przespacerowaniu sie laka na ktorej pasa sie krowy i z ktorej rozciaga sie widok na oszalamiajace gory o pionowych niemal stokach, poryte kotlinami o niewiarygodnych glebokosciach, wkracza sie w selwe, w ktorej rosna ogromne paprocie pochodzace jeszcze z okresu jurajskiego.

galeria zdjec z Samaipaty

San Juan de Rosario- baza zaopatrzeniowa Guevary w trakcie jego boliwijskiej przygody

San Juan de Rosario- baza zaopatrzeniowa Guevary w trakcie jego boliwijskiej przygody

Samaipata to takze granica kultur. Historycznie, na tych terenach spotykaly sie plemiona zamieszkujace gory, rowniny Chaco i lasy amazonskie. W okresie rozwoju imperium inkaskiego, ta ogromna cywilizacja dotarla wlasnie w okolice Samaipata. Tu starla sie z plemieniem Chane, ktore zylo i znakomicie radzilo sobie w lasach deszczowych. Inkowie zaatakowali, lecz w nieznanym sobie terenie nie mieli najmniejszych szans. Nie potrafiac poruszac sie sprawnie po dzungli uzywajac lian i posiadajac bron nieprzystosowana do walki w takim terenie dostali srogie lanie. Chane upojeni zwyciestwem , zdecydowali sie na kontrnatarcie. Pierwszy krok, ktory postawili amazonscy wojownicy na stokach skalistych gor, stal sie _DSC0387primozarazem ostatnim w ich zyciu. Inkowie- eksperci w walce gorskiej miotali skutecznie kamienna amunicja (ktorej w tych okolicznosciach mieli pod dostatkiem) z prymitywnych proc na odleglosc trzystu- czterystu metrow, bezlitosnie anihilujac przeciwnika.

Tym samym, okolice dzisiejszej Samaipaty (co w jezyku Quechua oznacza: odpoczynek na wysokosciach) staly sie nie tylko granica zasiegu gor i rownin, okreslonych rodzaji roslinnosci, ale takze kultur- jednej, swietnie przystosowanej do zycia w surowych Andach i drugiej doskonale radzacej sobie w gestych lasach deszczowych.

Zaginione el Fuerte

Potem zas, przyszli Hiszpanie i nie omieszkali odwiedzic okolic Samaipata. Na okolicznych gorach znajduje sie stanowisko archeologiczne, w ktorym odnaleziono slady trzech kultur- preinkaskiej, inkaskiej i hiszpanskich konkwistadorow. Hiszpanie miejse to nazwali el Fuerte. Ze wzgledu na swoje strategiczne polozenie uznali je za cos w rodzaju fortu.

Teoria ta utrzymala sie po dzis dzien, niemniej jednak wylacznie jako jedna z hipotez stawianych na przestrzeni lat, el Fuerte moze zatem byc takze miejscem kultu religijnego, centrum administracyjnym lub jak chca wyznawcy New Age ladowiskiem dla UFO.  W latach 30 kopali tam takze Niemiaszki wyslane przez wujka Dolfa w poszukiwaniu zaginionego przed szescioma milionami lat plemienia Aryjczykow- prawdopodobnie bezposrednich spadkobiercow i potomkow legendarnych Atlantydow. Jak widac, o jednoznaczna odpowiedz jest dosc ciezko, co nie dziwi po przybyciu na miejsce.

fuerte2

Poza glownym placem i ewidentnymi fundamentami budynkow mieszkalnych pochodzacych zarowno z epoki preinkaskiej, inkaskiej i hiszpanskiej, wioske dominuje ogromna (okolo dwustu metrow dlugosci i szescdziesieciu szerokosci) skala poryta na calej swojej powierzchni symbolami, ktorych znaczenie nie jest do konca jasne.

galeria zdjec z el Fuerte

Pierwszym, co rzuca sie w oczy to dwie rownolegle linie okolo dziesiecio metrowej dlugosci wyryte wzdluz dlugosci skaly. Dzieli je od siebie okolo metrowa przestrzen, na ktorej wyrzezbiono raby symbolizujace weza (symbol plodnosci). Linie, nawet w przewodniku, nazyane sa rampa startowa fuerte1lub poprostu rampa. Nazwa ta dosc mocno koresponduje z teoria mowiaca o ladowisku dla pojazdow niepochodzacych z tego Swiata. U stop tego hipotetycznego ladowiska, wyryto symbol jaguara (wladza), trzy pumy (sila) oraz jeszcze jednego weza. Kilka metrow dalej, za rampa, znajduje sie tzw. Fontanna, ktora w rzeczywistosci jest symbolem energii przedstawiajacym slonce, pomiedzy ktorego trojkatnymi promieniami znajduja sie wyzej wymienione symbole, a takze sowa (wiedza), zaba (pomyslnosc( i spleciona para kochankow (milosc).

Boki skaly porte sa stopniami, na ktorych prawdopodobnie zasiadala starszyzna lub kaplani, nawami, w ktorych mogly stac posagi bozkow oraz dobudowane wneki, ktorych przeznaczenie  domniemuje sie obecnie jako cos w rodzaju pomieszczen dla duchow czy dusz.

El Fuerte to miejsce tajemnicze, pozwalajace na rozhustanie wyobrazni, dzieki ktorej mozemy zrekonstruowac otaczajace nas budynki i przez chwile znalezc sie wsrod indian, gdzies w przededniu przybycia bialych ludzi.

Nie jeste to moze Machu Picchu, niemniej jednak dzieki malemu ruchowi turystycznemu (bylismy tam niemal przez caly czas sami) oraz tajemniczosci miejsca, w wiosce panuje osobliwa atmosfera.  Ponad to, same widoki na okoliczne szczyty i doliny sa juz wystarczajacym powodem dla spaceru.

Swiat kondora

Wedlug Lonley Planet, el Nido de los Condores to jedno z najlepszych,  jezeli nie najlepsze miejsce do obserwowania kondorow na swiecie. Po kilkugodzinnym  marszu w gore, w trakcie ktorego przecina sie zarowno porosniete wysokimi trawami andyjskich hal, jak i gesta, parna amazonska dzungle, dociera sie na szczyt gory o nieznanej mi nazwie, polozony na wysokosci 2600 m n.p.m.. Droga jest przyjemna, lekki trek urozmaicaja oszalamiajace widoki i gawedzenie boliwijskiego przewodnika na temat porastajacych okolice ziol, miejscowych zwyczajow, historii Samaipaty i zyjacych w niej ludzi.

galeria zdjec z el Nildo de los Condores

kondor1

Jeden ze stokow gory schodzi wprost do glebokiej kotliny niemal 90 stopniowym spadkiem.To wlasnie w nim, w skalnych szczelinach, dziesiatki metrow ponizej naszych stop, swe gniazda maja kondory. Miejsce to jest dla nich wprost wymarzone. Po pierwsze, w skale sasiedniej gory znajduje sie wodospad, z ktorego ptaki moga gasic pragnienie, bez potrzeby schodzenia na dno kotliny. Po drugie, co wazniejsze, owa kotlina to raczej wawoz- gleboka na ponad poltora kilometra wyrwa miedzy gorami. Okolica jest dosc aktywna wulkanicznie Podziemna lawa ogrzewa dosc spore ilosci powietrza. Przeciagi wiejace w wawozie powoduja, iz przy nie istniejacym wyjsciu, cieple masy unosza sie i opuszczaja kotline wlasnie w miejscu zwanym el Nido de los Condores. Dla tych ptakow to sytuacja niezwykle korzystna, przy wznoszeniu sie w powietrze ze swoich gniazd zuzywaja znacznie mniej energii. Takze ich potomstwo, dzieki cieplym pradom wznoszacym ma znacznie ulatwiona nauke latania i zmniejszone ryzyko upadku ze znacznej wysokosci.

kondor2

Kondor w kulturze inkaskiej byl ptakiem swietym. Nie dziwi to, gdy obserwuje sie te dostojnie szybujace ptaki z odleglosci nie dalszej niz dziesiec metrow, podczas gdy za nimi w tle rozciagaja sie krajobrazy zapierajace dech w piersi.

kondor3 kondor4

PiK

Tagi: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.

Copyright © 2018 America Latina All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.4.4.1 theme from BuyNowShop.com.