0

Appendix do Gdy zabrzmi bęben

Napisał: Admin dnia: Lip 11, 2011 w Kategoria główna

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , ,

 
0

Czarna Huayna

Napisał: Admin dnia: Lip 9, 2011 w Kategoria główna

Góry mają tę magiczną cechę, że gdy stanie się u ich stóp, zadziera się głowę, spoglądając ku wierzchołkom. Majestatyczne szczyty wprawiają w niemą kontemplację. Zdają się chcieć uświadomić, jak marną drobiną na naszym ziemskim padole, jesteśmy. Milczące i niewzruszone emanują potęgą. Człowiek, tak wpatrzony w dziewicze, wieczne śniegi, których ludzkość nigdy nie podbiła, pokrywające skaliste granie, zdaje się zmieniać. Zapomina kim jest i skąd pochodzi, Huayna_Potosi1gdzie jego miejsce i życie. Zaczyna marzyć o stawieniu czoła krainie, gdzie jedyną nagrodą za morderczy wysiłek obarczony ogromnym ryzykiem, są tylko chwile spędzone na szczycie. Jak gdyby jakiś zew natury pchał go, penetrując nieznane zakamarki świadomości, czy podświadomości. Sprawia, że racjonalny na co dzień umysł porzuca wszystko, aby w irracjonalnym pędzie przeć pod górę. Zdaje sobie sprawę z piekielnego wysiłku, który go czeka i z marnej nagrody, która sprowadza się wyłącznie do własnej satysfakcji. Czym jest ten zew, co kryją zakamarki ludzkiej natury? Czy to chęć ujarzmienia tego, co w pierwszym odczuciu każe paść na kolana? Czy to chęć dotarcia najwyżej, najdalej, jak tylko się da? Czy to piękno zaklęte w tych kolosach omamia i przyciąga, niczym śpiew pięknej syreny? A może, to odwieczny sen Ikara i chęć bycia jak ptaki, wysoko ponad chmurami sprawia, że chcemy płacić tę niewiarygodną cenę? Nie wiem, ale płacimy. Płacą najwięksi. Swe życie na stokach ośnieżonych gigantów zakończyli ludzie tacy jak Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka. Samotne krzyże, świadkowie historii, nieme symbole ofiar złożonych na ołtarzach marzeń, niewzruszone sterczą z usypanych stert kamieni i szczelin skalnych, przypominając, iż jesteśmy śmiertelni, a góry to godny przeciwnik, który niczym arcymistrz szachowy, nie wybacza błędów. One swej skóry nigdy tanio nie sprzedają. Często bywają okrutne, nie uznają półśrodków. Człowiek pomimo to, od pokoleń, decyduje się zmierzyć z nimi w tej nierównej walce z naturą. I będzie zapewne to wyzwanie nadal podejmował, bo najwyraźniej leży w ludzkiej naturze by spoglądać na szczyty gór, nie zaś na ich podstawy, marzyć o nich i w końcu zdobywać je.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , ,

 
1

Gdy zabrzmi bęben

Napisał: Admin dnia: Cze 22, 2011 w Kategoria główna

tatianaNajpierw jest cisza, oczekiwanie i napięcie. Ludzie jakby struchleli. Wszyscy patrzą w prawą stronę, gdzieś w kierunku ciemnej bramy. Na wypełnionych trybunach, do uszu docierają zaledwie szmery. Silne halogeny oświetlają całą długość trzystu dziewięćdziesięcio metrowego, jasno szarego, betonowego pasażu. W dłoniach niektórych widzów, powiewają małe, papierowe niebiesko- żółte flagi. W gorącym, marcowym, nocnym powietrzu wyczuwa się napięcie. Dla wielu dzisiaj, tu zgromadzonych, zarówno tam na dole, jak i w górze, na widowni to jeden z najważniejszych momentów w życiu.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , , ,

 
0

Jedenaście faktów na temat boliwijskich lasów

Napisał: Admin dnia: Cze 12, 2011 w Kategoria główna

Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2011 Międzynarodowym Rokiem Lasu. Jako że wracamy do dżungli amazońskiej, chcielibyśmy podzielić się z wami jedenastoma faktami, które warto wiedzieć o lasach Boliwii.
Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , , , ,

 
0

Najsuchsze miejsce świata cz. II

Napisał: Admin dnia: Cze 1, 2011 w Kategoria główna

Dnia kolejnego przyszedł czas na nieco więcej wysiłku fizycznego (szczególnie, że przygotowujemy się do dość wymagającej wyprawy, podczas której krzepa _DSC0122niewątpliwie się przyda) i wypożyczyliśmy dwa zajechane jak rolnicze chabety rowery. Plan, tym razem, po za oczywistymi urokami krajobrazów, skupiał się na wydarzeniach kulturalnych. Pierwszym wydarzeniem kulturalnym było zwiedzanie preinkaskich ruin, drugim wydarzeniem kulturalnym było zwiedzanie preinkaskich ruin. Owa monotonia wynikała przede wszystkim z faktu dostępności. Łącznie pokonaliśmy około trzydziestu pięciu kilometrów (wliczając załatwianie wszelkich spraw w miasteczku, których nie chciało nam się robić na piechotę) i absolutnie wystarczyło, aby wieczorem nogi ciążyły jak ołów, a tyłek bolał tak, że na samą myśl o dłuższym korzystaniu z ubikacji jeżył się włos na głowie. W zasięgu naszych rumaków pozostawały zatem zaledwie te dwie pozycje, które wbrew pozorom zapowiadały się całkiem nieźle. Wyruszyliśmy zatem do pierwszego- ruinas de Tulor. Początkowo pokonywaliśmy wygodną, asfaltową, rzadko uczęszczaną, równą drogę. Następnie zjechaliśmy z niej, na znacznie mniej wygodną szutruweczkę, która przejechaliśmy przez  jakąś miniaturową wioskę, o której, bardzo wątpię, czy pamięta Pan w niebie.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

 
0

Najsuchsze miejsce świata

Napisał: Admin dnia: Maj 31, 2011 w Kategoria główna

Atacama- najsuchsze miejsce na globie, pustynia otoczona wulkanami wspinającymi się na ponad sześć tysięcy metrów ponad poziom morza, świat tak suchy, iż ludzie krwawią z nosa, zwykłe oddychanie jest niemal niemożliwe, gdzie domy buduje się z rdzawej gliny, gdzie amplitudy temperatur dobowych przekraczają trzydzieści stopni celsjusza, w dzień cierpiąc gorąco a nocą szczękając z zimna zębami, gdzie bezmiar pustki ogranicza wyłącznie wyrastająca na horyzoncie kordyliera, a pustynne lisy zobaczywszy człowieka nieco tylko dziwią się jego obecnością, nie okazał się znowuż taki niezamieszkany. Po raz kolejny okazało się, że odwieczne siły popytu i podaży działają w każdych warunkach.

_DSC0046

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

 
2

Zaginiony Galeon

Napisał: Admin dnia: Maj 22, 2011 w Kategoria główna

W tekscie na temat Potosi wspominalismy o hiszpanskim galeonie, ktory zatona z wycenianym obecnie na pol miliarda dolarow ladunkiem z kopaln Cierro Rico. Tym razem postanowilismy odejsc od tematu naszych podrozy i przygod i opowiedziec dramatyczna historie hiszpanskiej floty skarbow z 1622 roku. Oto opowiesc o zaginionych galeonach:

Zaginiony Galeon

Wiek po dramatycznej wyprawie Kolumba w 1492 roku, bogactwa Nowego Świata pomogły Hiszpanii stać się najpotężniejszym krajem w Europie. Podatek od towarów wysyłanych z Ameryki Środkowej i Południowej przez hiszpańskich kupców pomógł bronić zachodniej hemisfery przed angielskimi, francuskimi i holenderskimi roszczeniami, oraz rozszerzyć imperium na Południowym Pacyfiku.

nuestra-senora-de-atochaAtocha i jej siostrzany statek – Santa Margarita, są tragicznymi, podwodnymi pomnikami- symbolami, wzdłuż szerokiego traktu handlowego (po hiszpańsku Carrera de Indias), który pozwolił Europie wyjść z izolacji i doprowadzić do dominacji nad światem. Kolonie nie były tylko głównym odbiorcą dóbr produkowanych w Hiszpanii; podboje spowodowały także zapotrzebowanie na produkty rolne, metale i kamienie szlachetne, które krążyły jak krew w krwiobiegu imperium. Od 1530 do 1800 roku, złoto i srebro o wartości około sześciu do ośmiu miliardów dolarów zostało wydobyte z kopalni amerykańskich kolonii Hiszpanii. W tym czasie stosunek złota do srebra wysyłanego do Hiszpanii wynosił około jeden do dziesięciu. To bogactwo radykalnie zmieniło bieg historii Europy, wyniosło Hiszpanię do dominującej pozycji  na świecie.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , , ,

 
0

Potosi

Napisał: Admin dnia: Maj 17, 2011 w Kategoria główna

Legenda głosi, iż gnany rządzą bogactwa inkaski władca Huayana Capac przybył pewnego dnia do stóp góry znanej dziś jako Cierro Rico. Kiedy rozkazał swym poddanym eksploatację srebra nastąpiła gigantyczna eksplozja, a góra przesunęła się. Spod ziemi zaś dobiegł głos, który w języku cierro ricoQuechua oznajmił: „Bogactwo tej góry nie jest dla ciebie, ono jest przeznaczone dla innego Pana”. Imperator przerażony zdarzeniem, powrócił do swej stolicy z pustymi rękoma. Wiedza o srebrze kryjącym się w górze zaginęła, a z owej przygody pozostała tylko nazwa Potosi, która w języku inków oznacza „huk”.

Pewnej zimnej nocy roku 1545 pasterz imieniem Diego Huallapa niecierpliwie liczył swoje lamy. Kolejne, powtarzane beznadziejnie próby nie dawały satysfakcjonującego rezultatu. Diego zdał sobie sprawę, że jedna z jego lam zaginęła gdzieś na stokach góry, u której stóp leżał jego dom w wiosce o dziwacznej nazwie Potosi. Pasterz kląwszy w duchu stratę, która opóźniała, lub nawet niweczyła jego powrót do domu, wyruszył na poszukiwania. Żmudnie przemierzał ścieżki wokół niezbyt stromych stoków góry, aż w końcu odnalazł swą zgubę. Było jednak już zbyt późno by wracać do domu. Zmęczony i znużony, postanowił przenocować tu gdzie stał. Rozpalił zatem ognisko i zapadł w sen. Nad ranem odkrył, iż pod przepalonymi polanami coś się skrzy. Było to srebro, które pod wpływem ognia roztopiło się i wypłynęło na powierzchnię.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , , ,

 
0

Białe miasto

Napisał: Admin dnia: Maj 5, 2011 w Kategoria główna

Sucre, stu piętnasto tysięczne miasto to pierwsza Boliwijska stolica. Jeszcze zanim przybyli kolonizatorzy, nazywało się Chiquisaca i stanowiło najważniejsze miasto panującego nad okolicami plemienia Charcas. Stanowiło zatem rodzaj ośrodka władzy, administracji, kultury i cywilizacji _DSC0019na długo przed tym jak w ogóle na mapach Ameryki Południowej i vicekrólestwa pojawiło się La Paz. Po przybyciu Hiszpanów Sucre nice straciło na znaczeniu. Niemniej dzięki bliskości do Potosi, gdzie trafiono na nieskończone wprost bogactwa naturalne, miasto przez stulecia rozwijało się i utrzymywało swój status. W końcu, w 1825 roku Boliwia ogłosiła niepodległość. Dokonało się to właśnie w Sucre. Wówczas miasto przyjęło nazwę, na cześć jednego z libertadorów, którą używa się po dziś dzień.

Pierwsza stolica Boliwii to architektoniczna perła. Niemal całe centrum zachowało swój kolonialny charakter. Godzinami można spacerować po brukowanych uliczkach wśród białych kamieniczek. Sucre zupełnie nie przypomina innych boliwijskich miast. Poza faktem kolonialnej atmosfery, dbałości o zabytki, niespotykanej gdzie indziej czystości ulic, zaskakują mieszkańcy. Nieobecna, bądź też niewidoczna w innych miejscach klasa średnia dominuje pierwszą stolicę. Ludzie zachowują się inaczej i ubierają inaczej. Zupełnie nie po boliwijsku. Na ulicach nie widać wszechobecnej gdzie indziej biedy. Miasto sprawia wrażenie lepiej zorganizowanego. Nawet charakterystyczne, trudne do opisania boliwijskie twarze, w Sucre nie występują tak często.

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , ,

 
0

Rozgrywki na wysokościach

Napisał: Admin dnia: Maj 2, 2011 w Kategoria główna

W dniu święta całego międzynarodowego proletariatu, postanowiłem wybrać się na Stadion Olimpijski w La Paz. W tym szczęśliwym, ułożonym prawidłowo, bo socjalistycznie państwie, proletariusze rzuceni na odcinek rozrywkowy nie świętowali, tylko rozgrywali kolejne ligowe spotkanie. Zmierzyły się ekipy Strongest (jednej z dwóch dominujących macierzyste rozgrywki) i La Paz Futbol. Ta pierwsza zdominowała spotkanie i pewnie je wygrała 3- 1.

estadio02

Czytaj dalej…

Tagi: , , , , , , ,

Copyright © 2018 America Latina All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.4.4.1 theme from BuyNowShop.com.